<p>Profesorowie z wydziałów górnictwa wyższych uczelni technicznych dzielą się uwagami na temat perspektyw zawodowych dzisiejszych absolwentów.</p>
Pokaż podpisUkryj podpis

Profesorowie z wydziałów górnictwa wyższych uczelni technicznych dzielą się uwagami na temat perspektyw zawodowych dzisiejszych absolwentów.

Burza mózgów

W górnictwie zmiany następują zwykle powoli. Jeśli jednak branża ma znaleźć lekarstwo na swój „zakumulowany deficyt transformacyjnej innowacyjności” (Ernst & Young, 2014), powinna zacząć od absolwentów studiów górniczych. Przedstawiciele Minestories rozmawiali z profesorami czołowych górniczych instytucji edukacyjnych. Tematem był wpływ nowej rzeczywistości na kształcenie studentów oraz możliwości rozwoju branży

MINESTORIES: Czy liczba studentów podejmujących studia górnicze zwiększa się czy zmniejsza i dlaczego?

PETER KNIGHTS: Uważamy, że stosunkowo niewielka liczba studentów wybierających programy górnicze ma dwie przyczyny. Pierwsza to niepewność co do otrzymania pracy w branży. Przez ostatnie cztery lata utraciło pracę blisko 20 000 pracowników związanych z przemysłem górniczym w Australii. Część z tej redukcji jest co prawda wynikiem zakończenia kilku wielkich projektów, które nie zostały zastąpione nowymi. Druga przyczyna to obawa o przyszłość przemysłu górniczego, związana z wpływem spalania węgla na zmiany klimatyczne. Perspektywy na przyszłość są dość optymistyczne, biorąc pod uwagę wzrost wielkich aglomeracji w Azji, który będzie wymagał ilości koksu odpowiadającego 75 procent produkcji węgla w stanie Queensland.

CATRIN EDELBRO: Liczba młodych ludzi podejmujących studia o specjalności górniczej zmienia się w zależności od cen metali. Kiedy w gazetach, TV i Internecie pojawiają się informacje o zwyżkujących cenach, liczba kandydatów na te studia wzrasta.

MS: Jakich kompetencji firmy górnicze tradycyjnie oczekują od pracowników– i czy to się zmienia? 

CARLA BOEHL: Pracodawcom potrzebni są specjaliści gotowi szybko podjąć pracę. Współpracujemy ściśle z firmami górniczymi, które stale przekazują nam informacje zwrotne na temat swoich potrzeb w czasie szkoleń, jakie dla nich organizujemy.

CE: Większe firmy nadal potrzebują specjalistów, którzy mogą podnosić kwalifikacje na naszych szkoleniach. Jednak małe i średnie firmy (SME) potrzebują absolwentów ukierunkowanych raczej na zarządzanie biznesem, aby mogli oni rozpocząć pracę od razu. Młodsze pokolenie wydaje się myśleć w kategoriach bardziej innowacyjnych i przedsiębiorczych, dlatego uczelnie powinny ściśle współpracować z przemysłem górniczym i SME. Studenci chcą rozwiązywać raczej rzeczywiste złożone problemy, niż te już znane i teoretyczne. Studenci i uczelnie powinni pracować bardziej interdyscyplinarnie.

<p>DR CATRIN EDELBRO<br />
Starszy wykładowca na wydziale inżynierii cywilnej, środowiskowej i zasobów naturalnych w Luleå University of Technology, Szwecja</p>

DR CATRIN EDELBRO
Starszy wykładowca na wydziale inżynierii cywilnej, środowiskowej i zasobów naturalnych w Luleå University of Technology, Szwecja

PK: Firmy górnicze tradycyjnie poszukują technicznie kompetentnych absolwentów wydziałów górniczych do planowania, zarządzania i operacji górniczych. Z czasem te wymagania poszerzyły się o kwalifikacje w dziedzinie społecznej i ekologii oraz umiejętność pracy w zespołach interdyscyplinarnych. W miarę coraz częstszego wdrażania systemów zautomatyzowanych i operacji zdalnie sterowanych rośnie zapotrzebowanie na inżynierów górnictwa przygotowanych do pracy w obszarze analizy danych.   

MS: Jak wyższe uczelnie mogą wpłynąć na podwyższenie kompetencji absolwentów, zwłaszcza teraz, gdy górnictwo zaczyna korzystać z zaawansowanych technologii, takich jak na przykład „chmura danych”?

<p>PROFESSOR PETER KNIGHTS<br />
Profesor kierujący wydziałem górnictwa w School of Mechanical and Mining Engineering w University of Queensland</p>

PROFESSOR PETER KNIGHTS
Profesor kierujący wydziałem górnictwa w School of Mechanical and Mining Engineering w University of Queensland

CB: Uniwersytety kładą obecnie coraz większy nacisk na nowe umiejętności, zwłaszcza jeśli chodzi o technologie komputerowe. W Western Australia School of Mines koncentrujemy się szczególnie na analizie „big data”, symulacjach, modelowaniu, optymalizacji i wizualizacji.

CE: Jedną z naszych wizji jest całkowity brak ludzi w strefach produkcyjnych. W przyszłości dane gromadzone dziś przez pracowników na miejscu będą również zbierane z użyciem czujników, skanerów, fotometrii itp. Nowe pokolenie inżynierów będzie więc musiało umieć analizować i ewaluować dane w inny sposób niż dzisiaj. Oczywiście uczelnie muszą również uczyć podstaw, na przykład interpretacji danych, w ścisłej współpracy z branżą górniczą.

PK: University of Queensland przykłada teraz coraz większą wagę do opanowania przez absolwentów wydziału górniczego modelowania złożonych systemów, co jest podstawą zrozumienia systemów autonomicznych i skomplikowanych multidyscyplinarnych problemów socjologicznych i ochrony środowiska.     

MS: Jak ważna jest współpraca uczelni i sektora prywatnego dla rozwoju młodych talentów i przyciągania ich do górnictwa?

CE: W innych branżach, takich jak projektowanie mechaniczne i techniczne, rozmawia się o modelach biznesowych dotyczących rozwoju produktu. W górnictwie jeszcze nie używa się tego języka. Standardowa oferta ze szkół biznesu musi zostać przełożona na język specyficzny dla tego sektora.

CB: Prace badawczo-rozwojowe to obszar, w którym branża górnicza i uczelnie muszą współpracować, aby nie powstała luka kompetencyjna. Nawet niewielki wzrost naszych kompetencji, jeśli chodzi o związek badań z innowacjami, przynosi wspaniałe rezultaty i wymierne korzyści.

Jest rzeczą oczywistą, że zarówno branża górnicza, jak i wyższe uczelnie techniczne muszą postawić na współpracę i różnorodność, nie tylko
w dziedzinach takich jak gender, lecz także jeśli chodzi o różnorodność myślenia, umiejętności i doświadczeń. Dla uczelni oznacza to lepsze dostosowanie badań do potrzeb branży, większe otwarcie na nowe koncepcje oraz elastyczność. Z kolei dla górnictwa oznacza to myślenie w kategoriach komercyjnych, a także zaangażowanie w długofalowe wspólne projekty z uczelniami technicznymi, mocno osadzone w rzeczywistości branży.
 
PK: Współpraca między przemysłem a światem nauki jest niezbędna, by przyciągać i rozwijać młode talenty. Uczelnie mogą zajmować się teoriami, ale studenci zrozumieją je w pełni, gdy zostaną one sprawdzone praktycznie.

<p>DR CARLA BOEHL<br />
Starszy wykładowca i badacz<br />
na wydziale Engineering Asset Management. MEA Course Leader Asset ­Management w Western Australia School of Mines, Curtin University</p>

DR CARLA BOEHL
Starszy wykładowca i badacz
na wydziale Engineering Asset Management. MEA Course Leader Asset ­Management w Western Australia School of Mines, Curtin University

MS: Pokolenie górników urodzonych w okresie „baby boom” odchodzi właśnie na emeryturę, zabierając ze sobą zgromadzoną przez wiele lat wiedzę i doświadczenie. Czy jest to dla branży górniczej czynnik pozytywny czy negatywny?

PK: Uważam, że istnieje młodsze pokolenie inżynierów górnictwa, które zbyt szybko osiągnęło pozycje kierownicze w okresie boomu surowcowego. Spowodowało to brak starszych inżynierów z co najmniej 10-letnim doświadczeniem zawodowym. Młodsi potrzebują wsparcia starszych, doświadczonych kolegów, którzy często przeszli jednak na emeryturę.

CB: Jest również aspekt pozytywny tej sytuacji – ci starsi inżynierowie zebrali swoje doświadczenie, powtarzając ciągle te same czynności. Dlatego dobrze jest wpuścić świeży powiew, wprowadzić różnorodność oraz nowe sposoby zarządzania i rozwiązywania problemów. Oczywiście, smutne widzieć starszych, wybitnych liderów i przedsiębiorców, niektórych jeszcze w sile wieku i mocy twórczych, odchodzących na emeryturę. Taka jest jednak kolej rzeczy na tym świecie.